Bladych loczków ;> "on zakochał się, niezgodnie z przepisami BHP" ;p
ale co innego chciałbym zacytatować, mianowicie ten fragment z Bleach'a:
"Did ya know? Swords, right... If you hold 'em in both hands, they're stronger than if you just hold 'em in one"
Kenpachi > all ^^
niedziela, 4 maj, przeddzień matury, jakoś niespecjalnie czuję się zestresowany, przerażony, się wstanie, pójdzie napisze i tyle (teraz w tle "Dla takich chwil" ale się trafiło ^^), jak chcecie to trzymcie co tam chcecie za mnie jutro i tyle ; o
w sobotę pojechałem do babci bo była msza za wuja, dziadka i prababcię, msza była na 8:30 w sarbinowie a ja wstałem o 7:45 więc w te 15 minut musiałem się ubrać, najeść, wypachnieć przemyć, obudzić i wyprowadzić samochód i żeby nie było udało mi się! :D zdolnym co nie?^^
dalszej części rodzinnej imprezy nie opiszę co by śledź nie miał satysfakcji z komentowania (own) bo i tak większość już wie co się działo itd ^^
potem jeszcze w kostrzynie żywiec, tymbark, big algidy, odwiedziny stasia, fred, kanałek, boja, książeczki, dom i zamułka piwna x.x dzłuooo
a wcześniejsze dni jakoś minęły, nic tam większego do opisywania w zasadzie nie ma, no może poza dębnem, ogniskiem, ślimakową łąką, kanałkami XD
teraz pora na małe opowieści dziwnej treści, najwpierw będzie o neverwinter nights 2
gra zacna i nawet zacnie działa na mym sprzęcie ^^ na pewno o wiele dynamiczniejsza i ciekawsza niż swój poprzednik lecz nie o tym rozpisywać się miałem. Napisać chcę o swej pro drużynie. Szczerze mówiąc jeżeli taka ekipa miałaby ratować świat to na miejscu wszystkich tych NPC'ów popełniłbym samobójstwo x.x gdyby w prawdziwym świecie taka banda indywidułów miała cokolwiek razem zrobić to prędzej by się wycięli na wzajem haha, no to może po trochu opiszę każdego z członków:
1)moja postać to praworządny dobry łowca\tancerz cieni człowiek, no i z racji że to moja postać to staram się wybierać opcje dialogowe takie jakie mnie odpowiadają czyli wiadomo jak
2)Khelgar Ironfist- krasnolud który wręcz uwielbia walczyć i nie marnuje żadnej okazji żeby tylko komuś przyłożyć, co nie powiem czasem się przydaje ^^ ale są i tego też wady, cholerna nietolerancyjność i ta chęć walki ; o może coś się zmieni jak dołączy do klasztoru (buahah xD)
3)Quara- sorcress czyli na polskie czarownica(nie, to nie czarodziejka, poczytajcie sobie o klasach D&D) zadufana w sobie, robi co się jej żywnie podoba, nie znosi wykonywać czyich poleceń, nienawidzi wręcz Sand'a(po części i ja tyż ; o). Lata za mną ze względu na to że może rzucać naprawdę mnóstwo zaklęć na dzień które szlicznie sieją zniszczenie w szeregach wroga <3
4)Sand- czarodziej i elf, to już powinno dogłębnie wyjaśnić sprawę jego charakteru. Jakby ktoś się nie domyślił jeszcze to to zdanie powinno wyczerpać temat "powinieneś nosić kapelusz na czubku swojego nosa niż na głowie"
5)Neeshka- półdemon-półczłowiek, załodziejaszek i jeszcze w cholerę wygadane i pyskate
no to chyba tyle z tych główniejszych, reszta sobie siedzi w karczmie(egoistyczny i bezczebelny łowca, pseudo bard niziołek, i hardcore paladyn Casavir)
eh chyba to też jednak napiszę co by podwyższyć poziom wartości tego posta i ogólnie bloga ; o
mianowicie chodzi o płeć przeciwną i to co ona potrafi zrobić z facetem ; o i bynajmniej nie chodzi mnie tutaj tylko o śledzia ^^
potrafią owinąć sobie takiego kolesia wokół palca, uzależnić go od siebie i ten niczym marionetka robi praktycznie wszystko aby te 'względy' utrzymać, mimo iż wiemy że tak jest to dalej się w to pchamy, dziwny świat ; o
widocznie tak ma być, trza poprostu na to z innego kąta popatrzeć i śmiać się ile wlezie bądź też płakać
bah, imou
bywajcie
*************** dopisane
no jednak się wyłoniłem z chaty. Wpierw do kota z tymbarkiem, potem jeszcze krzychu doszedł i żeśmy kabarety oglądali i herbatka ;p
jako że kot leń został w chacie tak ja z krzysiem ruszyliśmy na ławeczkę do parku obok eko co by się na mohery ponapalać :D
po jakimś czasie znalazł się majek z maliną, później magda się też przytoczyła uwolniona od swego brata i na sam finish obolały stachu z logiem ; o
co do widoków- nawet ciekawe mohery popierdzielały na mszę ;>
no i te pastowane kabany z reddsami w łapach i demonem na smyczy xD
niedziela, 4 maja 2008
poniedziałek, 28 kwietnia 2008
Kieszonkowiec darek
pierwszy prawdziwy dzień wakacji ;> kiedy wstawałem o 9 pomyślałem sobie o tych wszystkich biedakach co od 8 siedzą w szkołach i się pilnie uczą i zrobiło mi się ich tak strasznie żal (ehehehehehehe zdychać xD)
lecz nie o tym miałem pisać, co z tego zapomniałem, miałem opisać moją ukochaną lecz przyjdzie na to miejsce no i pora, tak wiem za dużo kangarozów a teraz dla odmiany w tle dobiegają mnie dźwięki czeskiego punkx'u ; ooo
wczoraj była niedziela, proboszcz się pochwalił że się wybiera do jerozolimy (woot xD) potem przepyszny obiadek ze schabowym w roli głównej :D i jeszcze ta sałatka nah nah
potem wycieczka do babci przez kochane wyboje za sarbinowem x.x rozpędzanie się tam powyżej 100km\h to kamikadze jest, ale się dotarło na miejsce, herbatkę spiło, ciastek nażarło i powróciło do kostrzyna
potem do kota, ognicho, warniki, za kościół, żabka, marshe, ławka, dom ~22 ;p
no to teraz aby móc sobotę opisać trza zacząć od piątku XD
w piątek jak wiadomo wszem i wobec ukończyłem oficjalnie swą edukację w liceum kostrzyńskim ;D z rana poszło się pod szkołę bo był dni otwarte ;o, kadry marshe, biedrona, gorzowska, pkp, dom
czas jakoś minął do 16, wskoczyło się w garniak i do kręgielni po świadectwo... 2h czekania prawie x.x ale dostało się papierek w dłoń i dłuuuuga :D zmieniło się strój, podjadło nieco i pod księgarnię do ekipy
za burdel, 2 warki prawie-jak-na-hejnał i kanar welcome to! :D
ekipa miała być większa ale można się było tego podziewać że się coponiektórzy wykruszą
a w kanarku to już inna bajka ;D co tu dużo pisać, fajno było i gruuubo ;D do 4 nam tam zeszło
sobota wake-up... x.x nigdy więcej... ale na szczęście matka poratowała jakimiś kroplami, tabletkami, herbatą miętową i mogłem zjeść obiad! woot :D ale co prawda zalegał mi on do samego wieczora ale zjadłem coś :D
po południu wyłoniłem się z domu i poszlajałem się z liretką, magdą i tyśia później jeszcze się znalazła poziomka z majkiem ^^
oni na koncert ja do domu z wiadomych przyczyn ;ppp ale nie żałuje ^^
dzisiaj będę miał nevera 2 ;>> nah nah
lecz nie o tym miałem pisać, co z tego zapomniałem, miałem opisać moją ukochaną lecz przyjdzie na to miejsce no i pora, tak wiem za dużo kangarozów a teraz dla odmiany w tle dobiegają mnie dźwięki czeskiego punkx'u ; ooo
wczoraj była niedziela, proboszcz się pochwalił że się wybiera do jerozolimy (woot xD) potem przepyszny obiadek ze schabowym w roli głównej :D i jeszcze ta sałatka nah nah
potem wycieczka do babci przez kochane wyboje za sarbinowem x.x rozpędzanie się tam powyżej 100km\h to kamikadze jest, ale się dotarło na miejsce, herbatkę spiło, ciastek nażarło i powróciło do kostrzyna
potem do kota, ognicho, warniki, za kościół, żabka, marshe, ławka, dom ~22 ;p
no to teraz aby móc sobotę opisać trza zacząć od piątku XD
w piątek jak wiadomo wszem i wobec ukończyłem oficjalnie swą edukację w liceum kostrzyńskim ;D z rana poszło się pod szkołę bo był dni otwarte ;o, kadry marshe, biedrona, gorzowska, pkp, dom
czas jakoś minął do 16, wskoczyło się w garniak i do kręgielni po świadectwo... 2h czekania prawie x.x ale dostało się papierek w dłoń i dłuuuuga :D zmieniło się strój, podjadło nieco i pod księgarnię do ekipy
za burdel, 2 warki prawie-jak-na-hejnał i kanar welcome to! :D
ekipa miała być większa ale można się było tego podziewać że się coponiektórzy wykruszą
a w kanarku to już inna bajka ;D co tu dużo pisać, fajno było i gruuubo ;D do 4 nam tam zeszło
sobota wake-up... x.x nigdy więcej... ale na szczęście matka poratowała jakimiś kroplami, tabletkami, herbatą miętową i mogłem zjeść obiad! woot :D ale co prawda zalegał mi on do samego wieczora ale zjadłem coś :D
po południu wyłoniłem się z domu i poszlajałem się z liretką, magdą i tyśia później jeszcze się znalazła poziomka z majkiem ^^
oni na koncert ja do domu z wiadomych przyczyn ;ppp ale nie żałuje ^^
dzisiaj będę miał nevera 2 ;>> nah nah
czwartek, 24 kwietnia 2008
Efekt uboczny trzeźwości
pierwsze co mi się ciśnie do napisania teraz to tekst matki i nie tylko co mnie ostatnimi czasy często spotyka: "piłeś!" i najczęściej piłem ale tymbarka czy coś w ten deseń ; o fajny chlor jestem ^^
czwartek, zakończenie roku szkolnego, godzina 8:35, tuż przed mym wyjściem na apel wpada matka do domu z okrzykiem: "zakładaj garnitur!" he, więc innego wyjścia nie było, wskoczyłem (nówka funkiel ale o tym później)w garniak i do szkoły
apel minął, dostał żem różę ;> yawl, szkoda że nie tulipany, by się kota nakarmiło nimi haha :D
potem do klasy na miting z golisem i rysiem a potem jeszcze wpadł gers co by o nowym czymś na maturze pogadać (jakieś naklejki z kodem kreskowym i peselem ale i tak trza go ręcznie wpisywać) oraz powiadomić że aby móc używać kalkulatora trza go dzień przed przynieść do sekretariatu
po mitingu do owsiańskiej co by zdać plan prezentacji i potem do sekretariatu złożyć podpis że dostałem papiery z gimnazjum ; o
że rychu gdzieś wyemigrował to poszedłem odwiedzić kadry marshe co by sie dowiedzieć o wakacyjną pracę potem marshe na tymbarka który przepowiedział mi "czekaj na znak"
potem już co normalnie, kot, park, logo, stachu, junior, goja, ecia, orzeszki, tymbark, ławka, dom, piszę posta ; o
hmmm... wczoraj, wczoraj to, nie pamiętam x.x , zrobiłem 3 arkusze z matury i całkiem ładnie poszły, odwiedziłem babcię
tyle? więcej nie pamiętam ;s
jutro piątek, koniec oficjalny szkoły, kręgielnia 16.00 :D a potem kanarek, piwko, jedno, piąte ; o
nah nah
i tyle o!
czwartek, zakończenie roku szkolnego, godzina 8:35, tuż przed mym wyjściem na apel wpada matka do domu z okrzykiem: "zakładaj garnitur!" he, więc innego wyjścia nie było, wskoczyłem (nówka funkiel ale o tym później)w garniak i do szkoły
apel minął, dostał żem różę ;> yawl, szkoda że nie tulipany, by się kota nakarmiło nimi haha :D
potem do klasy na miting z golisem i rysiem a potem jeszcze wpadł gers co by o nowym czymś na maturze pogadać (jakieś naklejki z kodem kreskowym i peselem ale i tak trza go ręcznie wpisywać) oraz powiadomić że aby móc używać kalkulatora trza go dzień przed przynieść do sekretariatu
po mitingu do owsiańskiej co by zdać plan prezentacji i potem do sekretariatu złożyć podpis że dostałem papiery z gimnazjum ; o
że rychu gdzieś wyemigrował to poszedłem odwiedzić kadry marshe co by sie dowiedzieć o wakacyjną pracę potem marshe na tymbarka który przepowiedział mi "czekaj na znak"
potem już co normalnie, kot, park, logo, stachu, junior, goja, ecia, orzeszki, tymbark, ławka, dom, piszę posta ; o
hmmm... wczoraj, wczoraj to, nie pamiętam x.x , zrobiłem 3 arkusze z matury i całkiem ładnie poszły, odwiedziłem babcię
tyle? więcej nie pamiętam ;s
jutro piątek, koniec oficjalny szkoły, kręgielnia 16.00 :D a potem kanarek, piwko, jedno, piąte ; o
nah nah
i tyle o!
poniedziałek, 21 kwietnia 2008
Oddychaj
dalej kangarozowo ;D
dzisiaj dzionek zacny, słoneczko świeciło, humorek dopisywał, tymbark się wypił, kangaroz przeleciało ^^
żem sobie z rana wstał, kudły umył (tak tak wiem, ekstremalnie ciekawe toto co ja piszę) przygotował system do kasacji ale i tak zapomniałem skopiować pędzlęfotoszopa i wszystkie poszły w pieruny :<<< trza będzie jutro posiedzieć i uzupełnić kolekcję- wszystkie paczki alsiasa, odnaleźć te shape'y, splattery i coś do smudga tyż by się zdało
ale c oby dalej nie ten tego, zebrałem się i ruszyłem do szkoły gdzie udało mi się zdobyć prawie wszystkie podpisy do obiegówki! :D został tylko nieuchwytna pani pedagog ;x mam nadzieję że jutro uda mi się ją dopaść i zdropić z niej podpis ; ooo
skoczyłem sobie na matmę, poprzeglądałem zadania z geometrii analitycznej które okazały się łatwe, no może jedno stawiało jakiś poziom a tak to się opierdzielałem solo bo śledź pedał spał ;x
dalej to biblioteka->vobis->dom
no i zaczęły się wielkie porządki ;d (i w międzyczasie golenie ^^)
przeinstalowałem system, teraz nówka funkiel XP PRO SP3 :D jak na razie śmiga aż się chce patrzeć! :DD
oprócz porządków w kompie sprzątłem również mą półkę, i teraz jest tam fajnie, milusio, czystusio poukładano i inne :D i sie raczej taki stan rzeczy utrzyma przez bardzo długo bo przez dłuuugi czas zaglądać tam raczej nie będę bo nie będzie po co ;p
obiadek i w teren ;>
najpierw meet up z magdą i stasiem na gorzowska street i dalej nad przystań gdzie się chwilę posiedziało i stachu zemował i się ciąć zaczął x.x coś ostatnio chłopak nie w humorze
potem sie kot zjawił i krzyś
warniki
krzysiowa działka
park
dom
kolacja ;>>> rrrr
chwila relaksu w parasola i teraz w kimono
powodzenia jutro
the end
dzisiaj dzionek zacny, słoneczko świeciło, humorek dopisywał, tymbark się wypił, kangaroz przeleciało ^^
żem sobie z rana wstał, kudły umył (tak tak wiem, ekstremalnie ciekawe toto co ja piszę) przygotował system do kasacji ale i tak zapomniałem skopiować pędzlęfotoszopa i wszystkie poszły w pieruny :<<< trza będzie jutro posiedzieć i uzupełnić kolekcję- wszystkie paczki alsiasa, odnaleźć te shape'y, splattery i coś do smudga tyż by się zdało
ale c oby dalej nie ten tego, zebrałem się i ruszyłem do szkoły gdzie udało mi się zdobyć prawie wszystkie podpisy do obiegówki! :D został tylko nieuchwytna pani pedagog ;x mam nadzieję że jutro uda mi się ją dopaść i zdropić z niej podpis ; ooo
skoczyłem sobie na matmę, poprzeglądałem zadania z geometrii analitycznej które okazały się łatwe, no może jedno stawiało jakiś poziom a tak to się opierdzielałem solo bo śledź pedał spał ;x
dalej to biblioteka->vobis->dom
no i zaczęły się wielkie porządki ;d (i w międzyczasie golenie ^^)
przeinstalowałem system, teraz nówka funkiel XP PRO SP3 :D jak na razie śmiga aż się chce patrzeć! :DD
oprócz porządków w kompie sprzątłem również mą półkę, i teraz jest tam fajnie, milusio, czystusio poukładano i inne :D i sie raczej taki stan rzeczy utrzyma przez bardzo długo bo przez dłuuugi czas zaglądać tam raczej nie będę bo nie będzie po co ;p
obiadek i w teren ;>
najpierw meet up z magdą i stasiem na gorzowska street i dalej nad przystań gdzie się chwilę posiedziało i stachu zemował i się ciąć zaczął x.x coś ostatnio chłopak nie w humorze
potem sie kot zjawił i krzyś
warniki
krzysiowa działka
park
dom
kolacja ;>>> rrrr
chwila relaksu w parasola i teraz w kimono
powodzenia jutro
the end
niedziela, 20 kwietnia 2008
Kangaroz
performed by Kangaroz, coś pod pasowała mi ich najnowsza płyta Oddychaj
a ten post specjalnie klejony dla liretki ^^
dziś niedzielny dzień, matka ma dużego focha na mnie x.x ale za to ładna pogoda ;D było się obalić wareczkę chłodną w blasku słońca... :D
no i te wywody nadbunkrowe
no to chyba by tyle było, co by tu, porozkminiać trza
a ten post specjalnie klejony dla liretki ^^
dziś niedzielny dzień, matka ma dużego focha na mnie x.x ale za to ładna pogoda ;D było się obalić wareczkę chłodną w blasku słońca... :D
no i te wywody nadbunkrowe
no to chyba by tyle było, co by tu, porozkminiać trza
sobota, 19 kwietnia 2008
Pretty in scarlet
no w końcu się zebrałem i napiszę nowego posta co by mi blog nie podupadł co i tak już zrobił. No to teraz podniosę jego poziom bo żem wyprany z wilgotną głową i wyczyszczonymi butami! o
dziś był żem w gorzowiu z olą, magdą, tysiem, majką, martą i lolą na dniach otwartych przemysłowej. Szynkobus odjechał z 20 minutowym opóźnieniem ale co tam, droga do gorzowia minęła trochę lipnie bo foch i senny był żem.
Ah ta przemysłowa szkoła, taka pikna! buhaha xD przesłodzona prezentacja no i to przedstawienie: "a ja mam średnią 5,8 i 8-ptk z testów" "a ja jestem olimpijką z xx przedmiotów" jeszcze tyko brakowało tam jednego zdania: "a mój ojciec to prezes a matka to dyrektorka" bądź coś w ten deseń, na szczęście liceum już za mną ale o tym potem
po odwiedzinach w szkole ruszylimy do askany zahaczając po drodze do bidrony bo "suszy mjeee!" no i w drodze była też liretkowa rozmowa ; o by się jeszcze pogwarzyło lecz coś nam przeszkodziło
ja, lola i madź poszliśmy do kina na Juno co by oglądnąć, fojny film, USG FTW xD
"eee dawajcie 14:30 pociąg mamy" no to idziem na ten peron, czekamy, czekamy a to sie okazało że pociąg ma kategorię D czyli od poniedziałku do piątku kurs ma. No to co robimy? "idziemy na piwo^^"
mój dzisiejszy obiad kickass- 2 paczki kamyczków i pączek ; oo na szczęście później zafundowałem sobie kebabika ;> sosik bardzo zacny był aż szklaneczki w oczach miał żem! :D
piątek zapowiadał się fajno ale ni aż tak ^^ na przedsiębiorczości pogadało się z jacentym a potem z pasztetem na poszukiwania kabla którego jednak nie znaleźliśmy więc trza go z neta ściągać ; o
dropłem też podanie w brico, może oni się odezwą... jak nie to będzie lipa i to straszna
o 17 się ruszyło w teren i skończyłem z komandosem w dłoni ; ooo po obaleniu go czuł żem się jak na kacu co w połączeniu z moim zjebanym humorem wtenczas zaowocowało mułem ;s
droga na warniki przez kanałek not FTW ale za to krzyś wymiatał xD nah nah zresztą jak zawsze! xD
25 kwiecień- officjalne zakończenie mej edukacji in da Liceum xD trza będzie wskoczyć w garniak i odebrać me świadectwo ze średnią 4.1 ;D 2nd in my class ;D a potem to jakoś uświętować, tylko pozostaje jak- rocki klocki, malinowski czy klasowe
jeszcze czas sie obaczy
pewnie co po niektórzy spodziewają się podsumowania liceum, nom zadałoby się ale to później, teraz mnie się nie chce zbytnio
pora chwilę pomarudzić... ;s piwo + ciepło to zło... smęcić sie chce...
dużo smęcić nie będę, przynajmniej nie publicznie
albo smęcić nie będę tu o!
napiszę tylko że w tym tygodniu będę się musiał zebrać się w sobie i powiedzieć parę rzeczy paru osobą... mam już dość pewnych rzeczy...
dziś był żem w gorzowiu z olą, magdą, tysiem, majką, martą i lolą na dniach otwartych przemysłowej. Szynkobus odjechał z 20 minutowym opóźnieniem ale co tam, droga do gorzowia minęła trochę lipnie bo foch i senny był żem.
Ah ta przemysłowa szkoła, taka pikna! buhaha xD przesłodzona prezentacja no i to przedstawienie: "a ja mam średnią 5,8 i 8-ptk z testów" "a ja jestem olimpijką z xx przedmiotów" jeszcze tyko brakowało tam jednego zdania: "a mój ojciec to prezes a matka to dyrektorka" bądź coś w ten deseń, na szczęście liceum już za mną ale o tym potem
po odwiedzinach w szkole ruszylimy do askany zahaczając po drodze do bidrony bo "suszy mjeee!" no i w drodze była też liretkowa rozmowa ; o by się jeszcze pogwarzyło lecz coś nam przeszkodziło
ja, lola i madź poszliśmy do kina na Juno co by oglądnąć, fojny film, USG FTW xD
"eee dawajcie 14:30 pociąg mamy" no to idziem na ten peron, czekamy, czekamy a to sie okazało że pociąg ma kategorię D czyli od poniedziałku do piątku kurs ma. No to co robimy? "idziemy na piwo^^"
mój dzisiejszy obiad kickass- 2 paczki kamyczków i pączek ; oo na szczęście później zafundowałem sobie kebabika ;> sosik bardzo zacny był aż szklaneczki w oczach miał żem! :D
piątek zapowiadał się fajno ale ni aż tak ^^ na przedsiębiorczości pogadało się z jacentym a potem z pasztetem na poszukiwania kabla którego jednak nie znaleźliśmy więc trza go z neta ściągać ; o
dropłem też podanie w brico, może oni się odezwą... jak nie to będzie lipa i to straszna
o 17 się ruszyło w teren i skończyłem z komandosem w dłoni ; ooo po obaleniu go czuł żem się jak na kacu co w połączeniu z moim zjebanym humorem wtenczas zaowocowało mułem ;s
droga na warniki przez kanałek not FTW ale za to krzyś wymiatał xD nah nah zresztą jak zawsze! xD
25 kwiecień- officjalne zakończenie mej edukacji in da Liceum xD trza będzie wskoczyć w garniak i odebrać me świadectwo ze średnią 4.1 ;D 2nd in my class ;D a potem to jakoś uświętować, tylko pozostaje jak- rocki klocki, malinowski czy klasowe
jeszcze czas sie obaczy
pewnie co po niektórzy spodziewają się podsumowania liceum, nom zadałoby się ale to później, teraz mnie się nie chce zbytnio
pora chwilę pomarudzić... ;s piwo + ciepło to zło... smęcić sie chce...
dużo smęcić nie będę, przynajmniej nie publicznie
albo smęcić nie będę tu o!
napiszę tylko że w tym tygodniu będę się musiał zebrać się w sobie i powiedzieć parę rzeczy paru osobą... mam już dość pewnych rzeczy...
niedziela, 13 kwietnia 2008
Tell me where it hurts
patrzcie patrzcie święto ot co, krzyś machnął posta! woot
wpierwej podzielę się dobrymi njusami:
- zakochałem się, odnalazłem swój obiekt westchnień, spełnienie mych wilgotnych snów czyli <3333, jeśli wszystko będzie dobrze to pod koniec mych wakacji takową (bądź inna ale taką) hondzinką będę się woził :DDDDD a jak jeszcze jacek dopadnie swe marzenie to będzie słitaśnie
- prezentacja z polskiego już na finishu praktycznie, z pozytywistów została tylko Orzeszkowa, łatwo i gładko z tą panią mi będzie, potem podsumowanie, plany są i do magdy co by to oceniła i plan napisać
- się odświeżyło stare znajomości- dwa łikendy z kaliszem no i raz z milą. Śmiechowo, fajno i takie tam ;p
- w sobotę planuje się wyjazd do gorzowia na jakiś seansik ;>
- pogoda sie zaczyna poprawiać ale za pewno jutro będzie lało jak w mordę strzelił
- już prawie przeszedłem Bounty mode w PE2 ^^
i to by było chyba tyle
a ze złych to: syf kiła mogiła tyle będzie
ciekawe co teraz będzie ; o
wpierwej podzielę się dobrymi njusami:
- zakochałem się, odnalazłem swój obiekt westchnień, spełnienie mych wilgotnych snów czyli <3333, jeśli wszystko będzie dobrze to pod koniec mych wakacji takową (bądź inna ale taką) hondzinką będę się woził :DDDDD a jak jeszcze jacek dopadnie swe marzenie to będzie słitaśnie
- prezentacja z polskiego już na finishu praktycznie, z pozytywistów została tylko Orzeszkowa, łatwo i gładko z tą panią mi będzie, potem podsumowanie, plany są i do magdy co by to oceniła i plan napisać
- się odświeżyło stare znajomości- dwa łikendy z kaliszem no i raz z milą. Śmiechowo, fajno i takie tam ;p
- w sobotę planuje się wyjazd do gorzowia na jakiś seansik ;>
- pogoda sie zaczyna poprawiać ale za pewno jutro będzie lało jak w mordę strzelił
- już prawie przeszedłem Bounty mode w PE2 ^^
i to by było chyba tyle
a ze złych to: syf kiła mogiła tyle będzie
ciekawe co teraz będzie ; o
Subskrybuj:
Posty (Atom)