poniedziałek, 11 lutego 2008

Bite it, slash it!

no i tak oto sie zaczął nowy semestr mej nauki in da liceum. No i oczywiście pierwszy dzień w szkole i przyznaje się bez bicia że ten rozpiździel co żem napotkał przerósł mnie. Ale nie ma co, zabawnie przynajmniej było. Rozwiały się też pewne marzenia związanie z pewnymi przedmiotami, a dokładniej historia i wos. Nastawiony bylem na opierdzielanie się i ogólny luz a tu zonk ;x trza będzie napisać parę recenzji i czegoś tam jeszcze oraz prace klasową, czyli dodatkowa nauka.

a jutro wtorek i nieciekawa perspektywa siedzenia w szkole do 16+ przy złych wiatrach ;< i jeszcze sie żem dowiedział że 27 luty to rekolekcje ;< źle źle źle, już sie łudziłem że będę mógł pośmiać sie z ludzi siedzących na inglishu czy jakim innym przedmiocie. A tu zonk ;< źle źle

pora kończyć bo bo herbata mnie już wystygła, placek się zjadł a madź mnie częstuje kanapkami, czyli coś jest nie tak

dla tych co by chcieli rozkminiać tytuł posta to zaspoiluje i powiem że to tytuł rodziału mangi bleach'a w którym to Zaraki (wymiatacz na wymiatacze, przyjmij to do wiadomości sagi^^) rozpoczyna swój pojedynek z Nnotrią



ahaaaaa, dla zawodowych rozkminiaczy kc M.
glhf ^^

2 komentarze:

Graveer pisze...

Największym zaskoczeniem była zmiana planu, o której standardowo dowiedziałem się dopiero w szkole, bo łaskawe grono dyrektorskie nie raczyło uwzględnić zmiany na naszej kochanej stronie szkoły (zrobionej na średniowiecznych ramkach notabene).

Unknown pisze...

I tak jesteś lama... Oo... widzę, że nie tylko ja tutaj komentuje.