no to więc nastał ten dzień w którym światło dzienne ujrzy długo oczekiwany post! brawa bić!
zaczniemy od dnia pańskiego dzisiejszego czyli czwartku. Więc wstałem o godzinie 7:32 obudzony przez rytmicznie napierdzielanie młotków i innego rodzaju średnich narzędzi do zrywania papy z dachu (czyt. młotki, siekiery) al co tam, jak szczotkowałem zęby to tylko słyszałem w lofciku(chyba tak to sie zwie) *puk* *puk* *puk* *bum* i tuuuuman kurzu sie wydostał zza kratki Oo fajno co nie?^^
w szkole jak to w szkole, trochu śmiechu ; p jacek przyszedł zgolony, kapke hardkorowo jak na szkolne warunki ale co tam ; p
na matmie w końcu ze śledziem napisaliśmy zaliczenie z f. liniowej. Ładne, proste ale, obawiam się że jedno zadanie było aż za proste i mogłem się dziabnąć na nim ;s ale co tam ^^
a po południu z mamą skleiłem faworków i skoczyłem z patrysiem do media experta. Spotkalimy tam golisa, pogadali chwile i kot dopadł prostreeta ;p chłopak sie zagrał, nawet jak pracownik chciał przejechać z wózkiem ten nie odstąpił pada i zażarcie napierdzielał ^^ dopiero jak sie zjawił kierownik i poczęstował nas tekstem "To nie salon gier chłopaki" odstąpił ; p
a potem standardowo- amfi, tymbark i dom. Nooo jeszcze sie dowiedziałem że madź daje z boku i jutro znów ognicho z bonusami ; > ale i tak nie będę pił
a z dni wcześniejszych to praktycznie podobnie było, wyjątek był wtorek bo każdy był czymś zajęty i nie chcieli wypełznąć ;s
a w szkole jedynym takim ciekawszym akcentem był tekst "ma pani epulsa?" skierowany do jakiejś kolesiówy z WSB co nam warsztaty prowadziła
no i teraz poczęstuje Was tymbarkowymi tekstami:
"brzydkie kapslątko"
"tymbarkowy talizman"
"powala mnie Twój uśmiech"
"Twój uśmiech mnie uskrzydla" (wysłałem go sms'em do kilku osób i oto odpowiedzi #1-wypierdalaj #-2 ze co znaczy sie? teraz mam chemie i potem wf #2;4 *nic*)
no to by było tyle, pewnie cos zapomniałem ale kij z tym, pozdro all elo elo 3-5-0 zią zią jutro znów do krzysia ^^
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz