poniedziałek, 4 lutego 2008

dnia panskiego poniedzialkowego

dawno zem nie pisal i trza nadrobic teraz straty ^^ to moze zaczniemy od dawniejszych dni:
czwartek jak sama nazwa wskazywala byl tlusy, paczkow zem sie najadl, chrustow aka faworkow babci <3333 ale zakonczylo sie bezprocentowo ale co tam ^^ w piatek sie nadrobilo. Ale piatek to ogolnie kipawy byl ;< dunno why, jakos tak
soboty niepamietam (bez skojazen alkocholicy)
a niedziela to znow spotkanie ze ekipa i prawie gay party znow ^^ i znow posmakowalem miodowego mocnego, zniszczylem pare warkoczykow, poznalem danzela (!!) ale ograbily mnie 2 takie niecne ze snikersa ;x
a dzisiaj wstalem, i uruchamiam w zycie plan ogladniecia lejdis in da kino ciekawe czy cos wyjdzie czy znow plan spali na panewce ;x

Brak komentarzy: