sobota, 29 marca 2008

It's better to have loved

dzisiaj mały smęt Temposharka ^^

ale wczorajszy koncert faajny był ;D bukartyk nieźle zagrał i te teksty pomiędzy graniem też fajne były ^^
no i te czitzory co na zużyte bilety wchodziły ;p
no i też 'przegrałem' 0,5 z maliną ;< ceni sobie te autografy na moim pupusiu!!
afterparty koncertowe to total uber pwnt! uahahahah, się nie będę rozpisywał co się w tedy działo... ze wiadomych względów hahahahah xD

coś nie posiadam weny... trochę roboty do zrobienia jest, arkusz maturalny z matmy który się znajduje w wyborczej lajtowy

finito

nudy nudy x.x



"będzie co będzie"

środa, 26 marca 2008

Girl with a gun

Northern Lite'a :D zacna piosenka w tytule tegoż oto 51 posta ! :D no to jednak ten blog trochu pożyje, nie sądziłem że aż tyle on pociągnie ^^

ale co tu pisać, szczęśliwym żem! najedzony, herbatka paruje tuż obok mnie, wczoraj wreszcie napiłem się harnasia ;> toż to zbawienie było dla mnie po ponad tygodniu abstynencji w większości nie dobrowolnej!

wczoraj jakiś taki średniawy dzień był, głównie ze względu na to że nic do roboty nie było od rana do południa... w nic sie nie chciało grać, z prezentacją podstaw solidnych aby ruszyć dalej nie miałem, planktonu na gg też nie było, na romans z matmą jakoś ochoty brakowało... ale jakoś udało się dobrnąć do południa i pojechałem z tatem do babci w celu ograbienia Una z części które nadawały by się na resell :D
i ino poszły drzwi, klapa, tylnie reflektory, diodki, bezpieczniki, siedzenia, głośniki, antena, część okablowania... ^^
a po powrocie ruszył żem na amfi co by świętować martomajkowe urodziny ^^ ;D mało nas tam było lecz zacnie ! :D

święta też minęły bardzo suto :D lecz jakżem już wspomniał na wstępie abstynencko bo ponieważ imma szofer now!
no i jeszcze ta 40 minutowa plota z patrysiem dzięki której nadrobiłem straty z 4 dni muahahah ;D

jutro matura z inglish! woot xD znów będzie radosna twórczość i 3zl w plecy ;<
zaliczenie z matmy z ciągów, trza jeszcze zrobić te 2-3 zadania z geo...
no i fizyka... szykuje sie armagedon za wywiadówkę ;s

napiszę jeszcze że madź umiera bo sie czym struła lecz niezmiernie szczęśliwa z powodu sporej szansy na nowego freda! euforia ta związana z tym faktem skłoniła ją nawet do posprzątania pokoja! ; ooo

a teraz czas, miejsce no i pora na poezję dzisiejszą ;D

for martomajka:

martomajka to taka pewna pani,
co bedac na fali,
mocno z dynki i wali,
a jak wali,
to kazdego powali,
lecz jak nie wali,
to piwo wali badz co badz,
zawsze wali!



for stachu:

piosnka do rytmu fasolki - kulfon:
stasiu, stasiu co z Ciebie wyrośnie?
martwie sie już od tygodnia!
kubków nie myjesz,
iguany po podłodze snujesz!
stasiu stasiu co z Ciebie wyrośnie?
tatry na wierzbie czy glany na sośnie?



for magda:

Magdo, Magdo, o Ty Magdo,
Brzydkie kapslątko z Ciebie,
Lecz poznaj prawdę o sobie
I wiedz żeś piekna!

Czekałem na Ciebie!

Tymbarkowy talizman
Wskazał jej drogę,
Sprytnego poznać po kapslu,
Powiedziały karty zapytane

Pokaż co potrafisz!
Zawołały również,
Lecz przestrzegły,
Nie bądź figo-fago

Magdo, Magdo, o Ty Magdo,
Żyjesz pełnią,
Kierujesz się intuicją,

Zaraziłaś mnie radością,
Co sprawiło żeśmy
Przyjaciele

Może warto spróbować?
Lecz kapslom nie ma końca!
Twój uśmiech wiele obiecuje

Cóż to był za dzień
W którym to wpadłaś mi w oko
W sklepie tym

Ale wyluzuj!
Pokusa rozrusza

Czekałem na Ciebie!


for olalola

Olu, lolu, liretką zwana,
Zaraź kogoś radością!
Bo Twój uśmiech wiele obiecuje,
Każdy o tym wie

Co za dzień, co za dzień!
Spożytkowany do ostatniej kropelki!
I wszystko jest w porządku

Lecz nie bądź taka figo-fago
Bo ktoś Cię wspomina

Za pewne tymbarkowy talizman
Przemawia cooltową mową
O Cie

Już po mnie!

Lecz ona zapytuje
W co Ty grasz?
Może warto spróbować?

Stało się to co musiało się stać
TYMBARK ODBEZPIECZONY!

A więc wiadomo że przyjaciele

Powiada:
Noś mnie przy sercu
Bo rzadko patrzysz na ideał

Brzydkie kapslątko...
Dopowiada

Lecz nie ściemniaj!
Zapytaj o to kart!
Bo gadają o Tobie na mieście

Czekałem na Ciebie


i jeszcze jeden, pesymistyczny strasznie, syf kiła mogiła

Ah ten postęp!
Ah ta cywilizacja!
Ah ta tolerancja!
Pokój, równość, wolność!
Patrzymy śmiało przed siebie!
Lecz ja nie potrafię,
nie wierzę,
nie mogę.
Codzienność na to nie pozwala,
codziennie słychać że,
znaleziono człowieka dziurawego w głowie,
tuż za rogiem,
bo homoniewiadomo
Jakże ja mam żyć,
wiem co pomoże,
takie białe,
takie proste,
jeden ruch
i wszystko ładniejsze,
piękniejsze,
może trochę więcej?
Lecz po tym więcej
nie było już nic


i mały BONUS
Junkie XL - Cities in dust
Northern Lite - Girl with a gun

sobota, 22 marca 2008

Cities in dust

by Junkie XL <33333333333333333 prawie cały dzionek to u mnie leciało ^^

a teraz czas na kącik zatytułowany "O czym Ty do mnie piszesz czyli- opowieści dziwnej treści z miejsca do którego światło nie dochodzi i to miejsce nie jest w kosmosie"

puszczam Toby sygnał moja prawą rzęsą żeby być grzecznych chlopcem ;p

uśmiechnij się i pogłaszcz mnie!

matka mnie zlecila zakup kremu karpatki oryginalnej a ze w pobliskich sklepach takiego rarytasu nie bylo wiec bylem zmuszony skoczyc do piasta gdzie tawoy specjal znalazlem a ze dzisiaj tymbarka zem nie pil a kase mialem to poszedlem sobie wziasc jednego. Juz mialem siegac po ma ulubiona i najlepsza pomarancze gdy me oko uchwycilo inna butelke tymbarka z napisem "Grejfrut" i w tym momencie nastapila rozterka - co wybrac? czy ma ukochana pomarancze ktora nigdy mnie nie zawiodla czy pujsc z nowym pradem i siegnac czego nowego? zwyciezyl po dlugie walce grejfrut
gdy go otworzylem spod kapsla odczytalem nastepujace slowa : "już po mnie!" Automatycznie w glowie mej pojawily sie nastepujace rozkminki znaczenia tych slow wzgledem mej osoby a byly one nastepujace:
1)nie zdasz matury
2)pomarancza mnie zabije
3)madz mnie zabije ze jej grejfruty spijam i\lub\badz\aczkolwiek bez niej


i to by było na tyle z dzisiejszego kącika rzeczy dziwnych, śmiesznych nie z tej dziury

od kiedyśtam żem nic nie pisał i chyba wypada zacząć od czwartku
ranny krzyś ze mnie, w środę żem wstał coś po 7 ileś tam i co by sie nie nudzić poszedłem ze śledziem na tymbarka który dziwnym trafem znalazł się pod mym blokiem ; oo
kapkę potem z mierzejem na puszeczkę pepsi i na romans z magdą, po którym szerze powiedziawszy optymizm mój związany z prezentacją uciekł ponieważ trochę mnie przeraził ogrom tej prezentacji... ale sie zebrałem i cosik udało się stworzyć ale o tym później
jeszcze później skoczyłem z kotem na miasto na chwilę a resztę dnia przepędziłem zbierając różnorakie opracowania tekstów i parę wierszy które miały za zadanie uzupełnić lukę w mej bibliografii
piątek mniej więcej podobnie, z tą różnicą że latałem jak ping pong po mieście po jakieś tam rzeczy.
dzisiaj byłem poświęcić jajeczka, kiełbaseczkę etc z pitrkiem ^^ jeszcze się lewego spotkało, tysiola
a po powrocie, mały romans z tą na M i dwoma mordercami x.x dalej to już prezentejszyn prezentejszym

teraz wypadałoby wspomnieć o tejże prezentacji która to wchłonęła mnie na prawie 3 dni. Ano przez te 3 dni napisałem około 40% całości- wstęp, romantyzm i wstęp do pozytywizmu. Pozytywistami zajmę się we poniedziałek a może i jutro sie uda co uskrobać u babci w przerwie między konsumpcją kolejnych specjałów ^^
jak na razie to najwięcej problemów sprawił mi Mickiewicz z Krasińskim- ich ocenę trudno, jak dla mnie, było wyłuskać z ich twórczości ale się udało co nie co i mam nadzieję że moje spostrzeżenia okażą się trafne... a to okaże się w środę.

100 lat logo! :D

zarosłem tu i ówdzie

jeszcze pewna panna napisała mnie motto "Lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż że się tego nie zrobiło ;p"

ciekawe na ile dobrze to zrozumiał żem

koniec na dziś, syf post za pewne x.x

środa, 19 marca 2008

perpetuum mobile i adrenalina

obrotomierz mierzy czas,
ich szczęśliwy czas,
trzysta koni mechanicznych,
galopuje po ulicy,
już ich teraz nie zatrzyma


wpierw zacznę od njusa: kostrzyn za torami stał się jeszcze bardziej mhroczny! Stało się tak ponieważ ostatnia żarówka na zegarze PKP zgasła! Jak ona śmiała! Panie świeć nad jej wolframowym drucikiem... ma gwiazda polarna, ma latarnia faros co wskazywała mi drogę do domu kiedy wszystko się sprzysięgało przeciw mnie zgasła! Jak ja teraz przeżyje?!

dobra, koniec farmazonów ^^

pochwalę się, wstałem beż budzika i innych zabawek o 6.32! ;o nieźle co nie?;p
drugie zdziwienie: wyszedłem z łazienki, podchodzę do okna i "WTF? śnieg?!" przez chwilę zwątpiłem że to śnieg, nietypowego kulkowego kształtu była więc uznałem go za styropian lecz mierzej mnie uświadomił ;o
apel dzisiaj był, zieeew, wyczytywanie kulkudziesięciu ludzi do najciekawszych rzeczy nie należało ;s
potem na halę wojskową- mecz w ręczną uczniowie vs nauczyciele, wynik chyba oczywisty, saku i jego spodenki PWNT xD
zdało by się dzisiaj zawitać na amfi
kot męda zgubił swój dyplom muahahahah

wtorek... tsia... jedyne co mi się najbardziej nasuwa na myśl to : śledź just got owned xD
nic na to nie zapowiadało ale jakoś tak wyszło że śledź został pożarty przez golisa na wychowawczej. Nastąpił bunt co do referatów, śledź popystkował, dostał pojazd, zaproszenie do dyrka oraz obniżone sprawowanie xD słiiit nah nah

i to chyba tyle, może sie co potem dopisze

dopisane:
tymbarkowe teksty z dziś:
poznaj mnie od środka
pamiętam Cię
żyj pełnią
czekałem na Ciebie
poznaj prawdę

jutro randka z Magdą ;D

poniedziałek, 17 marca 2008

Po czarnych

jakoś kombajnowo mi dziś ^^ nie wiedzieć czemu
dzień jak każdy, wstałem, zrobiłem co trzeba w łazience, ubrał się, zjadł, spakował, łóżko pościelił i się wybrał do piotrka, od piotrka po patryka który już na nas czekał (woot)
na rozgrzewkę dojcz sztuk dwa pakowane razem na miejscu za jedyne 1.99 w tesco. Nie było aż tak źle, te kilka chwil poświęcone na przeczytanie tych zdań z zeszyta zaowocowały 3+ ;D ale nadrobiłem pałkowe straty- sprawdziła te wypociny sprzed tygodnia ^^ wynik był oczywisty. Dała również homeworka oraz arkusze z których będziem pisać poprawę
potem matma, matma, polski, chemia, historia
na matmie był wielki leń, zrobiło się parę zadań ale w większość czasu zeszła na opierdzielanie się ^^
na historii był wreszcie sprawdzian! dość nie typowy ale zawsze. Na start ala wyjechała z tekstem "kto chce dopa ręka do góry" no i zgłosiło się parę osób, wpisała im po dopie i sobie spytoliły
jakiś czas później powtórzyła ten numer ale już podniosła stawkę do 3 ^^ skorzystało z tej oferty parę osób, ja zostałem i postanowiłem walczyć dalej!
kadra powoli wymiękała i pozostałem na arenie tylko ja, erni i ryba. Sprawa się trochę skomplikowała bo o ile 1 i 2 pytanie jakoś poszło o tyle 3 mogło przekreślić szansę na 4 czy 5... ale na szczęście ala wyszła z propozycją wstawienia 4 z czego nie omieszkaliśmy skorzystać i dłuuuga do domu ^^

ehh, zarosłem ;s włosy głowne zaczynają już mnie wnerwiać całkiem mocno już... za szybko sie chamy przetłuszczają, jak wstanę mam sajgon tam ale są też i plusy! np. pierwszy raz poczułem naprawdę wiatr we włosach! oraz to że wreszcie mogę zarzucić grzywą jak pierwszoligowy koń! muahahah xD

28 do zielonej, trochę skomplikowany dojazd bo jakoś niewiele połączeń pkp dało z kostrzyna do zielonej... ale już śledź ułożył plan jak tam sie dostać i może uda się obadać co to za uniwersytet ;D

święta za niedługo... jajeczka, szyneczka, kiełbaseczka ;> fajno fajno!
w czwartek prezentacją nabierze całkiem namacalnych już kształtów bo żem jest umówiony z magdą

nonsensopedia pwnt i rogi aka uszka magdy tyż xD

no i 70% z ustnej z inglish x.x kiła...

oraz "[CBT NEWS] You have been selected as Sho Online 1st CBT Tester" sasas XD

niedziela, 16 marca 2008

Rude boy

Lieber helmut!
to jedyne co widzę przez kilka godzin dziś więc nie dziwujcie się jak w poście będą dojczowe wstawki,
niedziela dziś, nowego klehę do parafii przywiało ale nie miał dzisiaj okazji pokazać co potrafi na mównicy ^^ to Ci biedak ;p
napisałem dzisiaj również rozprawkowe coś w stylu charakterystyki porównawczej nt rodziny Boryny z "Chłopów" i Stamilów z "Tanga". Jakoś mnie wena dziś poskąpiła możności wywodów i napisałem tylko 1,5 strony a4 bo wody lać mi się nie chciało aby dobić do tych dwóch stron. Dobre i to. Chyba to nawet nie na ocenę (dzięki Bogu) tylko taka wprawka do matury, a napisać trza było żeby magda jakoś chętniej spogądła na mą prezentację

a wczoraj była sobota! dziwne co nie?^^
z rana zeskanowałem part zwei książki z zadaniami z matmy (planimetria, stereo, prawdopodobieństwo i mix, tzw. zadania optymalizacyjne, statystykę sobie podarowałem ze względów oczywistych...). Jedyne wyrazy współczucia dla patelni śledzia ^^ spoooro tam koloru buraczkowego haha : D
w porę obiadową skoczyło się na pizzę z magdą i olą, zjedlimy, zapłaciłem karteczkami (wydali nawet resztę ; oo), powinęliśmy super pieczarę (przekozaczna była xD, halucynki sie chowają xD)
dalej były tymbareczki ; > ("rzadko patrzysz na ideał, co?") i orzeszki na placu
ba, nawet sie bravo z emo-stuffem znalazło! no i ten horoskop ; >
zjawiła się tysia no i poszlimy na amfi z odpowiednim prowiantem ^^
a na amfi to wiadomo, więc co tu będę pisał ^^ tymbarkowe teksty pozostaje tylko:
"czekałem na Ciebie"
"kapslom nie ma końca"
szkoda tylko że porwali chamy to bravo x.x z chęcią bym się dokształcił jakże zacnymi artykułami zawartymi w tej super-gazecie\czasopiśmie
ale cóż, bywa ;p

z dni wcześniejszych, czyli piątka i soboty to raczej nie wiele do wspomnienia, na pewno trza tutaj napisać o wątróbce <3, o tym ze kot zaniósł w końcu podanie o dowód (woot)
pewnie o czymś zapomniałem ale co tam, może się kiedy przypomni ^^

z ciekawszych rzeczy mogę polecić "In the name of the king, a dungeon siege tale"- bardzo zacny film, z fajną obsadą (Transporter ;>), fabuła i ogólnie efektami. Po prostu oglądać ;p
napomknę tyż o Sho online- jakiś nowy wypust game&game, invity na cb jutro, może sie dostanę i popykam przez święta ^^ co by się nie nudzić z rana

jutro niemieckie x.x trza będzie napisać kartkówkę i wystękać przełożenie poprawy inaczej ciężko będzie ze zdaniem... a potem to matma, matma, polski, matma, matma : D słitaśnie i krejzolsko! :D

to by było tyle, do przeczytania kiedyś tam!

środa, 12 marca 2008

Winter of deceit

"Tak to ja, pokochałem Cię,
przypomnij sobie czasy gdy byłaś na dnie,
podałem Ci rękę, kupiłem czteropak,
tak to ja, Twój gwiezdny chłopak"


"Przepraszam Cię kochanie,
nie zadzwoniłem bo miałem sranie,
nie masz nawet pojęcia,
jakiego dostałem wzdęcia"


;D

wiooooooooooooooooooooooooooosna! choć dzisiaj był moment zwątpienia (padał deszcz, chmury, wiało x.x) ale już słońce wychyliło się zza chmur i świeci! szkoda tylko że dzisiaj nigdzie nie będę szedł... matma czeka, trza przerobić zadania z ryśowej książki co by ładnie napisać jutrzejsze zaliczenie z planimetrii. No i zdało by się teżtroche podszkolić w referaciku bo jutro z rybą w rezerwie jesteśmy

dzisiaj dzień w szkole jakoś minął, kolejne 5 zadań z inglisha, przepowiednia jutrzejszego ustnego (yawl, boję się xD)
dalej były dwa polskie i też przepowiednia sporych sprawdzianów co każdą środę oraz szansa rozwoju mej prezentacji w piątek
przedsiębiorczość jakoś minęła, śmieszno też było
a zamiast gegry matma- aż 1 zadanie zrobiliśmy bo reszta syf była

wczoraj, w wf'y w 100% znaczeniu tego słowa! była rozgrzewka, graliśmy w piłkę a potem siłka! woot
była też na ten dzień przewspaniała wizja 5 matm pod rząd ale spaliła na panewce ponieważ na jednej z inf nie było rysia a na 2 ostatnich oglądaliśmy film na kulturę ; o
potem na tymbarka z mierzejem, przechadzka po mieście (wybacz madź), do domu, inglish, matma i potem barłożenie z "ludźmi bezdomnymi" przy George Dorn Screams... <3

to by było na tyle ;p

no i powodzenia kaś z zawstydzaniem xD

george dorn screams
http://rapidshare.com/files/98797236/GeorgeDornScreams.rar.html


****updejt***
no to przebrnąłem przez funkcję wymierną i muszę przyznać że całkiem miła i przyjemna jest, powinno jutrzejsze zaliczenie (o ile nie będzie to planimetria) z tego pójść bardzo gładko! :D
poczytałem też referat co by go lepiej zreferować
teraz zerkam na "ludzi bezdomnych" ; >
a w międzyczasie kończy się ściągać film którego nie omieszkam wieczorkiem oglądnąć ; >

romans z Nią, ukochaną mą na M. <33
oh bądź aniołem fajnego gatunku, kochaj mnie!

i to chyba na tyle z dziś ; p

poniedziałek, 10 marca 2008

W szafie

Wu Hae, zajefajna pogoda dziś! Słońce, nie wieje zbyt! <33 byle tak dalej ; D

a dzisiaj był jakiś inny dzionek, na start 2x niemiecki- jedną pałeczkę już nieoficjalnie dostałem ^^ ale na swoje usprawiedliwienie mam że to zadania były z innej strony niż nam zadała, więc może coś ; >
dalej wos, kolejna pałka na którą nic a nic nie zasłużyłem x.x, mianowicie na niemcu się dowiedziałem że na dziś recenzja, zwykle do 15-nastego była ale cóż... no to podszedłem do pani jak była moja kolej, chciałem jej przedstawić sytuację i przeciągnąć sprawdzenie recki na 7-dmej lekcji ale niestety, otrzymałem taką odpowiedź "no to przyniesiesz a teraz siadaj" i wpisała 1 x.x
dalej to napisałem tą reckę na infie, potem z mierzejem skoczyłem tam gdzie trzeba a potem na chemię- sprawdzian taki tam se, 3-4 powinno być bez problemu ;D
historia- miała być praca klasowa ale ala coś sie zbuntowała i poszliśmy na przestawienie WSB gdzie robiliśmy za sztuczny tłum (spoza naszej klasy była 1 osoba nie licząc tych z WSB muahahha)

potem się skoczyło z patrysiem do vobisa po mychę, a teraz piszę to ;p

byłem też dziś zanieść to podanie do kadr, "jak coś będzie to się z panem skontaktujemy"... skąd ja to znam x.x
skoczyłem też odwiedzić magdę na konkursie recytatorskim ale niestety nie załapałem sie na jej recytację ;s pogadał żem chwilę i drugą, odchamiłem się słuchając wierszy podstawówkowiczy i wróciłem do szkoły

a teraz trza przeczytać raz i drugi referacik z fizy, cosik z matmy pomyśleć i na zebranie w sprawie modernizacji placu skoczyć z maliną ;d

niedziela, 9 marca 2008

Mongo mutant

ino piosnka o mnie! poza tym, jakoś bardzo mi sie kojarzy z "piknikiem na skraju drogi"

przed chwilą otworzyłem zeszyt z niemca co by sie pouczyć na jutrzejszy sprawdzian co by dopa dostać ale jak tylko otwarłem zeszyt i oczy me przeczytały "Lieber Helmut" w mózgu od razu utworzyła się niezbyt kulturalna odpowiedź i mimowolny impuls zwany również instynktem przetrwania zamknął zeszyt i rzucił go na tapczan zanim zdążyłem zareagować w jakikolwiek sposób. Płakać nie będę, może się potem pouczę, może uda mi się i dostane dopa bez nauki a jak nie to pała i gg z niemca ^^ ale cóż... bywa ; p
dzisiejszy wynik mecza ja vs matma 5:3, patelniatorskie zadania
napisałem też dzisiaj list motywacyjny, co prawda niezbyt okazały ale zawsze jest i CV do jutrzejszego złożenia w marshowych kadrach, może co będzie z tego
jutro też raczej zawitam na konkursie recytatorskim ; >

njusy z wczoraj:
widziałem patrysia w marshe ! WOOT
2 trabanty na rondzie na raz ! WOOT
mam już pełną bibliografię oraz nędzny plan na prezentację z pl! teraz tylko konsultacja z magda i będzie fajno raczej

co do prezentacji... na początku myślałem że problem będę miał z pozytywistami, że ich opinie najciężej będzie skleić lecz to romantycy nie dali mi wystarczająco wiele materiała...

lola miała sen w którym byłem (wyśpiewałem to hahah xD), pewnie madź tyż ale sie nie przyznaje ;pp no i wybrednaś krejzolko
trza zaraz coś pomyśleć o wyruszeniu w teren... a może zaraz pobuszuje w fotoshopie albo niemieckim zeszycie x.x

sobota, 8 marca 2008

Live free or let me die

You can't take away my pride, I won't be denied
There's nothing left to fight
Nothing left to fight (Nothing left to fight)
Live free or let me die


skilletowo teraz, wczoraj mnie to aż za nadto wpadło w ucho ^^ ale piosnka też zacna.

dzisiaj lekko 'zmęczony' po wczoraj, ogołocony do cna z kasy przez dzień kobiet (taa, cham żem ale trzeba na coś zrzucić winę haha) ale może uda się coś od matki wygrabić dzisiaj, może do południa sie od denerwuje bo miałem dzisiaj wywody za wracanie późno do modu etc

wczoraj, jak to w piątek, jakoś poleciało do południa a potem amfi i było co było^^ parę piwek, tymbark przepowiedział "słodkie marzenia" oraz żebym "pokazał co potrafię" ^^ cosik ostatnio ładnie się teksty kleją w historyjki
po amfi wylądowałem jeszcze w kanarku i coś po 12 zawinełem się do domu
w szkole poleciał mały kancik made by kot and mierzej z czego i ja skorzystałem ^^ przygockiej powiedzieliśmy że idziemy na infę do grzesia, a grześ wiadomo, "no no no" zaciesz i tyle hyhyhy
byłem tyż w kadrach marshe- teraz mieszczą siś na III-cim piętrze ronda a nie jak wcześniej za piekarnią ;p pani spisała jak się zwę, numer fona i jeszcze mam przynieść podanie z CV. Raczej jestem dobrej myśli co do tej pracy w weekendy, powinno się udać ale nie zapeszajmy

w czwartek nic się nie działo szczególnego, oceny z zaliczeń z matmy wciąż mają postać ciągu o r= -1 co nie jest za bardzo fajnie ;s

nie omieszkam wspomnieć o fajnych fotach loli które się mnie bardzo podobają (można je zobaczyć na liretkowym blogu
napiszę również o magdzie- powodzenia w poniedziałek i uszy do góry!
logo- dajesz dajesz ^^ no i pół-foch
magda coś w kulki leci i do szkoły nie przychodzi kiedy chcę się skonsultować z nią nt prezentacji... i jeszcze gdzieś spis lektur mnie wcięło...
a i biurko znów zasypane nakrętkami od tymbarków

tutaj miała być zamulająca część posta ale doszedłem do wniosku że po kiego mam zamulać, uszy do góry, książka w dłoń i do nauki!

środa, 5 marca 2008

Kiss kiss kiss

yeah yeah yeahs, padał śnieg. padał śnieg woot woot, nawet jeszcze gdzieniegdzie leży! ale raczej nie starczy mi go do zlepienia bałwanka x.x niefajno, ale sam fakt że padało to już coś

z dalszych dzisiejszych nowości to:
- rozstawili rusztowanie przy mym bloku! wreszcie go ocieplą i jeszcze zyskałem dodatkowy budzik! ciekawym ile ten optymistyczny nastrój potrwa... raczej nie będzie miłym doświadczeniem wysłuchiwania wiercenia w ścianę czy siedzenie w domu prawie po ciemku
- byłem dziś w gorzowiu na targach edukacyjnych gdzie to zdropiłem prawie 2kg ulotek, kalendarz, długopis oraz balon ^^ zbawieniem sie okazał koleś co rozdawał ulotki jakiejś poznańskiej uczelni w reklamówkach co pozbawiło mnie stresa że zaraz wszystko to sie rozsypie w pieruny
po tym ruszyłem z jackiem na kebaba obok malinowskiej uczelni i dalej do askany bo zostało jeszcze trochę czasu do pociągu
- odzyskałem mego szajsunga; D podobnoć nie wykryli żadnych nieprawidłowości w działaniu jego ale przeinstalowali softa co na pewno naprawiło wiele, przynajmniej mam taką nadzieję

pouczyłem się dziś trochę z kultury na jutrzejszy sprawdzian, coś tam z matmy a potem do kościoła na spoooowiedź

również dzisiaj przesortowałem uczelniane ulotki i jedyne co zostało to:
- politechnika szczecińska - mechatronika lub mechanika i budowa maszyn - zainteresowały mnie te kierunki, dość przyszłościowe i nawet interesujące dla mnie. Minus to to że, uczelnia jest w szczecinie co blisko nie jest i jakoś nie widzi mi się dojeżdżać. Inna sprawa to czy udałoby mi się tam dostać z podstawą matmy a potem sie utrzymać tam... więc polibuda poszła w odstawkę

-uniwersytet zielonogórski - informatyka i ekonometria, mechanika i budowa maszyn- tutaj jest kierunek którym straszyła mnie danka ^^ ale mi się on podoba, nie przeraża mnie ślęczenie nad tonami danych i przetwarzaniem ich, jeszcze przynajmniej ^^, z mechaniką to tak jak wyżej i maturą ale hasanie do tej uczelni wydaje się być bardziej możliwe

-wyższa szkoła informatyczna w gorzowie- sieci komputerowe- za pewnie tutaj wyląduje, kierunek prezentuje się całkiem zacnie, z dostaniem się nie powinno być większych problemów. Kierunek też zacny, przyszłościowy, rozwojowy, nawet jest w którymś tam semestrze możliwość wzięcia dodatkowych zajęć z grafiki komputerowej ; >

jedyne co mnie nie cieszy to to że te kierunki pozwalają na baaaaaaaaaaaaardzo ograniczoną, mą ukochaną, prowizorkę

pożyjemy, zobaczymy, bolą mnie mięśnie po wczorajszych wf'ach a teraz może sięgnę po matmę na dobranoc... ; p

wtorek, 4 marca 2008

Don't mess with me

ela ela ela ambrela!

właśnie żem od babci wrócił, najadł się i teraz słucha nowej muzy ; >
teraz leci Forgiven Rival i przypomina to mi trochę hmm... takie lżejsze Killswitch Engage czyli cos z core, metal takie, nawet nawet
dalej w kolejce najnowsza płyta Nine Inch Nails ;> powinno być bardzo zacnie a dalej archiwalna płyta juz Yeah Yeah Yeahs'ów ; D więc mam prawie 4 godziny zacnej muzy ; > czego chcieć więcej?

a dzisiaj dzień nie najgorszy, zaliczyłem 2 wf'y, CAŁE !, porobiłem brzuszków na zaliczenie i 4fun przejechałem ~5-6km rowerkiem w trybie mieszanym a potem nubiłem w siatę x,x
jutro coś czuję że będą hawaje...
ale jutro na do gorzowia ale to potem,
a reszta lekcji to na dzień dobry 2 lekcje z Bolesławem C. a.k.a. Bolek- skleiłem jakiś lay, trochę pomieszałem w kodzie (align i taki tam syf) i dostałem 5 ; p muszę się na łikend spiąć i zrobić całe, oddać i iść na matmę ^^ a co mam się kisić na infach skoro mogę się 'dokształcać' u ryszarda i wnerwiać śledzia ^^
dalej była matma, potem znów matma, wychowawcza i zgadnijcie co było potem? tak tak! matma! ; D
dzisiaj robiliśmy całkiem, zdawało by się, proste zadania z planimetrii które okazały się tak przekozaczne że w ciągu 3h zrobiliśmy 1,5 zadania hahaha xD ale cuż, bywa ; p

jutro znów do gorzowa na targi edukacyjne w celu zdropienia ulotek z uczelni ^^ może coś uda mi się wydropić fajnego co zainteresowałoby mnie i dałoby radę się tam dostać ; > zaiste, prawdziwie zacny quest na jakże wyśmienitym spocie z superanckim party ^^ już czuję ten exp haha no i oczywiście nagrodę w postaci kebaba spod malinowskiej uczelni... ; >

jeszcze napiszę parę śledziowych teorii na mój temat ^^
1st- że jestem zjebany i nie rozumiem płci przeciwnej co nie omieszka powiedzieć tego każdemu ale co tam ;p
2nd- teraz będzie pro teoria która chciałbym aby była prawdziwa, więc może najpierw mała otoczka historyczna- działo się to na jednej z bonusowych matm kiedy to niespodziewanie odbekło mi się i poczułem smak warki ; D i to się zdarzyło 3 krotnie i nie omieszkałem poinformować o tym mojego towarzysza maturalnego ^^
a on na to wysnuł teorię że jestem nietypowym zjawiskiem wysoko zaawansowanego alkoholizmu. Faza ta polega na tym że mój organizm zaczyna sam wytwarzać alkohol hahah : D pro pro pro ; p

no to jeszcze napiszę że madź przebiła sobie nosek ; >
alexowi spsułem dysk
w piątek do stefana albo stefan do mnie po fylmy ; >
i cud miód i orzeszki

poniedziałek, 3 marca 2008

Magdalena

jehehehehe, jak na razie fajny dzień dziś ; p
nie byłem na niemieckim więc ominęła mnie kartkówka z której pałę dostanę za tydzień oraz ogólnie pierdzielenie elektry z czego jestem niezmiernie szczęśliwy! ; D
w zamian byłem na badaniach które skończyły się trochę szybciej niż planowałem ale przezimowałem niemca 2nd lekcje u piotrka ; >
no i poszliśmy o odpowiedniej porze do szkoły, na początek był WOS- czyli matma jak dla mnie ; p, jedyna warta rzecz napomknięcia to tekst alishji:
A: "A gdzie referat z historii?"
ja: "A nie można jutro oddać? "
A: "Dzisiaj do 8 godziny lekcyjnej inaczej 1"
ja: "Dowidzenia"
ale przeczytałem referat paszteta, parę dat od baśki se przypomłem i razem z moją wiedzą napisałem zacny referat na stronę a4 na przerwie ; D najwyższych lotów to to on nie jest ale 1 nie będzie ; p
a matmy minęły nadzwyczaj gładko, mimo iż głównym bohaterem był wielomiany to wszystko ładnie poszło, ba nawet dowiedzieliśmy się jak rozwiązać podwójny pierwiastek który dotychczas nas trzymał w kropce
ale i też znalazł się rodzynek w postaci trapezu i jego pola ale to już planimetria, ryś nie potrafił podać nam sposobu więc to zadanie jest z całkiem wyższej półki ale śledź podobnoć już ma patent na rozwiązanie tego ; >
jeszcze dzisiaj o 17 do krzysia z wynikami, potem tymbark z patrysiem, zadanie z przedsiębiorczości i to tyle na dziś i oby ten dzionek był tak zacny jak do tej pory (mam nadzieję że nie zapeszyłem ;x)

wczoraj zassało mi się "Death Note - Director's Cut"
jest to dwu godzinne streszczenie death note'a i jest opowiadane przez Ryouk'a. Całkiem ciekawe tym bardziej że pokazanych jest kilka usuniętych scen oraz lekko przemodelowana akcja. Jedyne do czego można się przyczepić to do tego że nie pokazano kilku, moim zdaniem, ważnych scen np. porwanie autobusu oraz to że nie pokazano dlaczego, jak i kiedy Ryouk zapisał imię Light'a w notesie. Mimo to serdecznie polecam!


***update***

no to u krzysia byłem i powiedział że wszystko dobrze, wyniki super itd itd i że widocznie takie mam ciśnienie i profilaktycznie kazał mi codziennie przynajmniej 30 minut spacerku ; > czyli mam solidną wymówkę żeby częściej hasać na tymbarki bo jak się chodzi to wiadomo, w gardle może za schnąc ; D
po wizycie wpadłem do macieja, pogadałem i poszedłem z madziem po patrysia i dalej na amfi
tymbark, pełna kultura tylko że znów dostałem pogadankę od mędy x.x ale co tam ^^
herbatka u patrysia i małe plany na jutro : >
no to tyle, cześć czołem !




takie ciekawe ; D

sobota, 1 marca 2008

Knock me out

ehh, niewyspany kapkę, na głowie syf, kilka siniaków, trochę zdrapanej skóry, kurtka sie suszy(dobrze ze nie mi w gardle ^^) no i zdarte gardło - czyli dropy po wczorajszym koncercie ^^
zacnie było zacnie, fajno grali, a w szczególności 2PU - nie pamiętam kiedy ostatnio tyle pogowałem, szkoda tylko że nie zagrali może ;< ale i tak fajooosko było, byle takich więcej koncertów, opłaca się dać te 10zł ^^

jeszcze by było fajnie gdyby taki dzień był cały... od rana miałem gadanie matki, poszedłem do szkoły, wróciłem, dalej gadanie -.- teraz też gada tyle że mniej bo pierożki w kuchni pichci
no i jeszcze trza doliczyć potem moją rozmowę z kotem... n\c znów przez niego mam dylematy x.x

koniec smęcenia, czas druknąć parę kartek z zadaniami z wielomianów, poczytać coś i sie dalej obaczy

Temposhark - Knock me out
A Perfect Circle- Blue